środa, 23 lipca 2014

#havefun

cześć!:)
Złapałam wolną chwilę i postanowiłam cokolwiek napisać :) Wakacje trwają w najlepsze, korzystam z nich jak tylko mogę, a zostało ich już niewiele bo tylko miesiąc z kawałkiem. Czas leci nieubłaganie szybko, dlatego nie bójmy się podejmować spontanicznych( trzeźwych ) decyzji :) Korzystajmy z każdej szansy jaką podsuwa nam los, bo po prostu warto! Często niewykorzystane szanse mogą już nie powrócić, dlatego dajmy sobie szansę, aby każdy dzień stawał się tym lepszym, a nawet najlepszym w naszym życiu. Po tymczasowym pauzowaniu w treningach powróciłam do świata "żywych aktywnie" i kilka dni temu rozpoczęłam kontynuację aktywnej przygody. Poniżej dorzucam fotkę z joggingu ( a raczej jego końca :P ) i zdjęcie z Pauliną gdy skończyłyśmy  zwiedzać Golden Gate Bridge :))))))


bra: adidas





K.

3 komentarze:

  1. koniec joggingu. zero potu, zero zaczerwienionych policzków i świeże rozpuszczone włosy. widać że się nie przemęczasz...

    OdpowiedzUsuń